Jest to książka młodzieżowa, autorstwa Johna Greena. Jest on dobrym pisarzem, wpasowującym się w wymagania młodzieży. Opowiada o zbuntowanych nastolatkach przeżywających niezapomnianą historię. Dając nadzieje naszym młodym przedstawicielom gatunku wiarę, że i oni doświadczą taiej przygody, co jest obłędną głupotą. Nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzy w to, że poukładany i grzeczny nastolatek nagle wskakuje do samochodu i przejeżdża połowę stanu, aby odnaleźć swoją sąsiadkę. Na dodatek jego najlepszy kumpel poznaję swoją miłość życia i wszystko kończy się pięknie, gdyby nie to, że sąsiadka dla której poświęcił dwa baki paliwa ma go głęboko gdzieś. Ahh. To takie pospolite. Wszyscy wracają zadowoleni do domu i nie ponoszą żadnych konsekwencji swoich działań. Niczym historia z bajki. I młode pokolenie, wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia i mimo, że nie jest gotowa na dojrzały związek, szuka go na siłę, a potem widzimy w wiadomościach trzynastolatkę w ciąży. Bardzo miło. Tym wspaniałym przemyśleniem, zakończę ten wpis. Trzymajcie się ciepło.
wtorek, 1 listopada 2016
"Papierowe miasta"
Jest to książka młodzieżowa, autorstwa Johna Greena. Jest on dobrym pisarzem, wpasowującym się w wymagania młodzieży. Opowiada o zbuntowanych nastolatkach przeżywających niezapomnianą historię. Dając nadzieje naszym młodym przedstawicielom gatunku wiarę, że i oni doświadczą taiej przygody, co jest obłędną głupotą. Nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzy w to, że poukładany i grzeczny nastolatek nagle wskakuje do samochodu i przejeżdża połowę stanu, aby odnaleźć swoją sąsiadkę. Na dodatek jego najlepszy kumpel poznaję swoją miłość życia i wszystko kończy się pięknie, gdyby nie to, że sąsiadka dla której poświęcił dwa baki paliwa ma go głęboko gdzieś. Ahh. To takie pospolite. Wszyscy wracają zadowoleni do domu i nie ponoszą żadnych konsekwencji swoich działań. Niczym historia z bajki. I młode pokolenie, wierzy w miłość od pierwszego wejrzenia i mimo, że nie jest gotowa na dojrzały związek, szuka go na siłę, a potem widzimy w wiadomościach trzynastolatkę w ciąży. Bardzo miło. Tym wspaniałym przemyśleniem, zakończę ten wpis. Trzymajcie się ciepło.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz