Dzisiaj rano w drodze do swoje ulubionej kawiarenki wstąpiłam to księgarni. Szukając książki która mogłaby mnie zainteresować, natknęłam się na "Jesteś cudem" czyli "50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym" pani Reginy Brett. Książka ma bardzo ładną okładkę, która od razu zwróciła moją uwagę. Pani Brett przedstawia nam 50 felietonów o przeżyciach różnych osób. Historie są naprawdę chwytliwe i niektóre trafiły prosto do mojego serca. Niestety przyzwyczajona do nieskończonej i nieustępliwie trwającej adrenalinie w książkach, tą czyta mi się naprawdę bardzo ciężko. Czystych, samych w sobie porad tu nie mam, ale książka wymusza u nas dociekliwości i przemyślenia każdej historii, ponieważ każda opowiada o niezwykłych ludziach. Ta literatura jest przepełniona wiarą w ludzi i ich dobro. Pokazuje, że nawet w najgorszej sytuacji można dostrzec szczęści i piękno i nie można tracić nadziei na nowe lepsze jutro. Książka nawet dobra, chociaż spodziewałam się czegoś innego może nie tyle lepszego ile bardziej przytulniejszego. Autorka pisze raz humorystycznie, innym razem refleksyjnie, ale zawsze z niezachwianą wiarą w człowieka; dobro, które w nim tkwi i które sprawia, że niemożliwe staje się możliwe.
środa, 19 października 2016
"JESTEŚ CUDEM"
Dzisiaj rano w drodze do swoje ulubionej kawiarenki wstąpiłam to księgarni. Szukając książki która mogłaby mnie zainteresować, natknęłam się na "Jesteś cudem" czyli "50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym" pani Reginy Brett. Książka ma bardzo ładną okładkę, która od razu zwróciła moją uwagę. Pani Brett przedstawia nam 50 felietonów o przeżyciach różnych osób. Historie są naprawdę chwytliwe i niektóre trafiły prosto do mojego serca. Niestety przyzwyczajona do nieskończonej i nieustępliwie trwającej adrenalinie w książkach, tą czyta mi się naprawdę bardzo ciężko. Czystych, samych w sobie porad tu nie mam, ale książka wymusza u nas dociekliwości i przemyślenia każdej historii, ponieważ każda opowiada o niezwykłych ludziach. Ta literatura jest przepełniona wiarą w ludzi i ich dobro. Pokazuje, że nawet w najgorszej sytuacji można dostrzec szczęści i piękno i nie można tracić nadziei na nowe lepsze jutro. Książka nawet dobra, chociaż spodziewałam się czegoś innego może nie tyle lepszego ile bardziej przytulniejszego. Autorka pisze raz humorystycznie, innym razem refleksyjnie, ale zawsze z niezachwianą wiarą w człowieka; dobro, które w nim tkwi i które sprawia, że niemożliwe staje się możliwe.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz